boby2pc

Temat: Jak rozpoznać rodzaj gleby
mam troche takiej gleby-uprawa to koszmar,doprawienie jeszcze wiekszy,jak sie uda zorac glebiej to skiby stoja na sztorc,zolte wychodzi na wierzch.najlepsze na takich glebach sa laki.dawniej uprawialem jarzyny[jak mialem mniej pola]i sie w miare udawaly,ale przyszly suche lata i w dziury reke mozna bylo po lokiec wsadzic i zaczolem siac zboza i kawalek burakow.jak jest mokry rok to plony sa dobre[chyba ze przyjdzie powodz i buraki wygnija]w suchym to zboza zimowe udaja sie dobrze a wiosenne to w tym roku wschodzily w maju.a buraki to nadawaly sie do zaorania.to sa gleby minutowe i cziezko trafic w punkt z uprawa a jak bys chcial siac jarzyny nowoczesnymi siewnikami punktowymi to zapomnij- w tym roku 6 razy jechalem pod buraki agregatem uprawowym i 2 razy talerzowka i tak ciezkobylo zasiac takie byly bryly-a potem i tak miesiac nie wschodzily-40 dni nie bylo deszczu
w tych warunkach pogodowych to ci odradzam warzywa-szczegolnie korzeniowe,na ziolach sie nie znam.

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=22380



Temat: Jaki Ciagik na 7h

wojtii posłuchaj ten pan nie ma 16 czy 23 ha, tylko 7. Zauważ jego determinację... Tylko czy plon z tych 7 ha jest w stanie utrzymać ten ciągnik, jesli bedzie nim pracował 1 dzień przy orce kolejny przy uprawie, następny przy sianiu... załóżmy ze 5 dni tam spędzi, a resztę gdzie ??? w garazu ?
Tak mam warzywa na tych 7ha zarobie wiecej jak ten co ma 50ha albo wiecej i tylko sieje zboza czy inne zeczy. Mój zysk roczny na czysto wynosi koło 140tys zł. Rocznie

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=1528


Temat: Chata na Wsi, czyli nasze tesknoty
Ja mieszkam na wsi moi rodzice mają kury, świnie,krowy. Dlatego wiem o czym tutaj mowa
Mięso, które jem, jest właśnie z tych zwierząt. Czasem mi żal, że trzeba zabić świnkę by mieć mięso, no ale tak już jest.
Oczywiście my mamy podobnie jak twój, Hanan, dziadek. Kury mają swoją wielką zagrodę, mogą wybierać, czy chcą chodzi na dworze, czy pod dachem w ciepełku wylegiwać się na słomie. Teraz kiedy są mrozy siedzą pod dachem. U świń jest podobnie, bo też mają swoje wielkie zagrody. Natomiast krowy w takie mroźne dni są cały czas w tzw. oborze. Ale latem tata wyprowadza je na pastwisko, gdzie mają świeżą trawę z dala od ulicy. Zresztą przez moją ulicę to przejeżdża średnio 10 samochodów dziennie. Choć sama mam utrudnienia w dojeżdżaniu do szkoły, to ciesze się bardzo, że mieszkam na wsi. Bo to, co jem, także i mięso, jest jakby mojej roboty. Wiosną mam wielką satysfakcję, kiedy mogę pracować w ogródku zasiać warzywa pielęgnować owoce mnie to sprawia radość. A zbieranie plonów jest jeszcze bardziej ekscytujące, bo masz świadomość, co jesz. Podobnie jest ze sianem, które podaje świnkom, wręcz rzucają się na nie, bo jest świeże, dobrze wysuszone, z prawdziwej wiejskiej łąki. A co do żywienia kur, to moja mama, jeśli chodzi o karmę, to podaje im pszenicę, ale także kupuje paszę, ale to już w mniejszej ilości. Bo moi drodzy, zboże jest bardzo drogie, a jak ma się przykładowo 30 kur i np. 40 świń, to zboże schodzi w szybkim tempie. Produkty pozyskane ze zboża są tanie, ale samo zboże nieraz jest tak drogie, że oczy bolą. Troszkę odeszłam od tematu, ale chciałam powiedzieć, jak to jest u mnie.
Źródło: swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?t=4092


Temat: Ekologiczna działka – Poradnik
Jeśli chodzi o materiał siewny stosowany w gospodarstwach ekologicznych to tutaj są odmiany warzyw gatunków polskich:
http://www.odr.net.pl/rolnictwo_ekologiczne/index.php?czytaj=002669
A tutaj ich polscy dostawcy:
http://piorin.gov.pl/cms/upload/Dostawcy%2014_04_2010.xls

Nasiona te można zakupić wszędzie tam gdzie nasiona konwencjonalne i nie odbiegają znacząco od nich ceną.

SpringGlory a stosujesz kalendarz księżycowy? Polecam wszystkim poszukać o tym bo naprawdę interesujący temat:) Główną zasadą co do siania czy sadzenia jest że robimy to tylko podczas dwóch pierwszych kwadr czyli od nowiu do pełni i w zależności czy będziemy jeść kwiat, owoc, korzeń czy liść też są lepsze i gorsze dni w zależności od przebywania księżyca w odpowiednich znakach zodiaku. Można się spotkać z kilkoma podobnymi "wersjami" kalendarza ale zdaniem mojego znajomego który stosuje to od 20 lat najlepsza jest wg. Marii Thun. Jeśli ktoś chce podaje mail do wydawcy w Polsce: pwotylia@wp.pl można poprosić o ofertę, mają naprawdę tanie książki. Dla kogoś kto chce stosować kalendarz księżycowy również poza ogrodem polecam "Życie w harmonii z rytmami księżyca" Paungger, Poppe; dostępna w księgarniach czy na allegro.
Źródło: davidicke.pl/forum/viewtopic.php?t=2353


Temat: Brak animacji ręki podczas zasiewania
" />a) Świat 16, ID: Forest Garden

b) Mozilla FF 3.0.12

c) GF 8600, Athlon X2 2200 Mhz, 2GB Ramu (ogólnie żeby się nie rozpisywać, porządny komputer)

d) 2 dni licząc do dnia napisania tego posta, problem cały czas istnieje

e) Podczas siania nie pojawia mi się na wolnych polach ręka z nasionami (animacja), nie pokazuje się nic. Dopiero po ślepym zasianiu bez animacji pojawia się zasiane warzywo. Do tego średnio co 3/4 się nie zasiewa.

f) Powtarza się non stop.

Zmiana przeglądarki nie pomogła. Wielokrotne wylogowywanie, odświeżanie nie daje rezultatu. Nie używam programu gfx z hdd. Używam serwerowego z przyczyny wolnego łącza.

Proszę o pomoc. Nie mam komfortu z gry.
Źródło: forum.zieloneimperium.pl/viewtopic.php?t=7388


Temat: Twoje gospodarstwo - pola
" />
">lvl 18, może i punktow nie przybywa w rekordowym tempie, ale sprzedaz warzyw z 6 pól daje 11.000 ft dziennie plus kasa od wimpsów
i na konto premium mozna uzbierac w 7 dni, a pozostale 3 tygodnie w miesiacu to czysty zysk.



A to na 18 poziomie można już siać słoneczniki i produkować miód?? bo widzę że takowe rzeczy masz na regale
Źródło: forum.wolnifarmerzy.pl/viewtopic.php?t=2169


Temat: Dyskusje dla początkujących - Jakie warzywa są opłacalne ?
" />no to się nie opłaca sieje dzień i Noc szpinak bo się opłaca cały czas bo się opłaca no i tak.. Wszystko co Kosztuje 3,50ft lub powyżej się opłaca Sadzic. i tak sieje szpinak. Posieje 2 dni - 3 dni i wyjdzie że szpinak o 1 w nocy a noc jest do spania. Posadzę warzywo na 8.20 Godzin i znów mi wyjdzie że 2 dni sieje szpinak więc mnie wypada warzywo na 6 Godzin takie nie ma??
Źródło: forum.wolnifarmerzy.pl/viewtopic.php?t=1655


Temat: Mój chłopak ma krwiaka mózgu.
" />Tzn jeśli ja się mylę to proszę o natychmiastową poprawkę, jestem człowiekiem. Jednak jesli neurolog te wszystkie przypadłosci jakie Ty wymieniłeś określił mianem guza to sorry ale smeich na sali. Torbiel to jedno, cysta czy tasiemiec to drugie, a krwiak to trzecie.
Guz jak byłem nauczony, jest to zmiana wywołana nadmiernym rozrostem tkanki o charakterze łagodnym (rak łagodny) bez przerzutowym który jest usuwany operacyjnie lub samoistnie się wchłania. Nowotwór jest to zmiana ostra wywołana też namnażaniem się komórek w jakiś sposób wywołane, jednak o charakterze przerzutowym która musi być leczona farmakologicznie, chirurgicznie. Z guzem nieleczonym można żyć a nowotworem nie. Poza tym wg Twojej teorii wbity gwóźdż też będzie guzem? Pomyśl nad tym co napisałeś, albo źle usłyszałeś bo w niewiedzę lekarzy nie wierzę.
Podobnie moze być z autorką. Napisała tylko ze ma tego krwiaka mózgu i tyle, nic wiecej. Teraz nie wiemy czy ona źle usłyszała i panikę sieje, czy na serio chłopak leży w szpitalu w śpiączce, albo sparaliżowany lub cofną się do etapu warzywa. Bo to co ona napisała to dziwne... coś na zasadzie grypy czyli żyje sobie zyje jednak dostaje kaszelku a po kilku dniach wyskakuje grypa czyli analogicznie jednego dnia nagle traci przytomność by za kilka dni dostać zapaści i wylądować na sorze a następnie neurologii. Bo ok, zgodzę się jeśli z dnia na dzień traci przytomność na oddział przewożą i się okazuje ze ma wylew. Jeszcze też zrozumiem jak sie okazało, ze ma torbiel wypełnioną krwią ale to jest do operacji na szybko z dużym ryzykiem i średnio ma co robić. Odwiedzaj go i tyle.
Źródło: alk1b40.nastolatek.pl/forum/viewtopic.php?t=37825


Temat: Engel: Sponsor za dwa tygodnie
Ludzie nie panikujcie,wszędzie widzicie masoński spisek.Rozmowy zostaly zakończone,teraz pora na prawnikow.Przeciez to nie budka z warzywami,obowiazuja jakies procedury.Proponuje troche poczekac i nie siać paniki,jeszcze pare dni i sie wszystko wyjasni....a to,że nie ma ich w necie to dobrze bo jeszcze weszlibyście na ich forum i wpisywali sie w podobnym tonie jak tu to napewno by zainwetowali w Polonie.Proponuje mniej internetu na dzis dla niektorych osób,moze jakas muzyka relaksujaca,np. śpiew ptaków,spokojnie bedzie dobrze.
Źródło: 78.46.87.150/~polonia/forum/viewtopic.php?t=4510


Temat: KALENDARZ BIODYNAMICZNY Wszystko na ten temat.

ja już od kilku lat stosuje się do kalendarza Przybylaka (z roczną prognozą pogody) nie zdarzyło się jeszcze żeby stosowanie się do niego zaszkodziło.
Co do terminów kalendarzowych to jest kilkanaście wersji kalendarzy i zależy na jakich źródłach wydawca się opiera wiec niech nikt się nie zdziwi że w różnych kalendarzach kwadry uprawy, korzenia ... przypadają trochę w innych dniach.
Koleżanka na studiach robiła doświadczenia i wychodziło że coś w tym kalendarzu jest - jednak rzadko wychodziła istotna różnica, ale z pewnością można mówić o jakimś trendzie
ostatnio miałem padnięcia w chlewni i wypadło w Perigeum
a dla tych co piszą że stosować do kalendarza można się tylko na działce lub małych areałach to niech mi powiedzą dlaczego ja daje rade na kilkudziesięciu hektarach upraw zbóż, buraków, warzyw, ziół i jagodników i nie jest to dla mnie wielki problem.
na moje najpierw trzeba spróbować czyli zacząć od zdobycia nowej wiedzy później ją wdrożyć i zobaczyć efekty.
Gdybym nie widział efektów to już kilka lat temu bym z tego zrezygnował.

A tak wogóle nie ważne co wdrożymy jakiś nowy system nawożenia czy ochrony czy ten kalendarz albo jakieś mikroorganizmy, to jak nam nie wyjdzie to mamy świadomość że zrobiliśmy wszystko co mogliśmy, a jak wyjdzie to możemy być dumni z siebie bo przecież to przez to coś co zastosowaliśmy. Jednak gdy nic nie zrobimy i nie wyjdzie to trochę żal że można było coś zrobić.
nawozy, jakieś substancje do ochrony czy mikroorganizmy kosztują i to naprawdę niemało, a stosowanie się do kalendaża to przecież tylko przeszczeganie niektórych terminów, a to nie kosztuje a może przynieść duże korzyści (moim zdaniem przynosi)


ciekawi mnie jak byś miał do zasiania 40ha rzepaku, gdzie termin w mojim przypadku kończy sie 15 sierpnia, a 10 kosisz jeszcze zboże, a przez następne 5 dni w kalendarzu są dni na korzeń? czekasz? następnych kilka dni leje jak ch....... a tu kalendarz karze siać i co?ja wole posiać w terminie bo każde opóźnienie to są straty w przeżimowaniu, rzepak jest rośliną która plon buduje już na jesieni,tzn każdy dzień, tydzień w życiu tej rośliny jest ważny.Wprzypadku zbóż to troszke inaczej wygląda, tu można się pobawić w sianie z kalendarzykiem i to nie zawsze, czego dowodem była jesień 2008r cały wrzesień lało w pażdzierniku kilka dni pogody a do zasiania 80 ha zbóż.

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=17308


Temat: Jak utrzymać się z gospodarstwa
Witam!
Od niedawna posiadam gospodarstwo rolne, które przepisał na mnie dziadek.
Gospodarstwo ma powierzchnie 120ha (100ha ornych i 20ha łąk), większość leży odłogiem tylko na 5ha jest zasiany jęczmień ozimy.
Wcześniej pracowałem w Stanach, odłożyłem już dosyć kasy, i gdy dowiedziałem się o śmierci dziadka musiałem wrócić.
Ale do rzeczy na chwile obecną w gospodarstwie jest:
-5 szt. krów dojnych
-5 szt. młodych krówek
-10 szt byczków opasowych

Na rolnictwie znam się trochę, gdyż raz w miesiącu przyjeżdżałem do dziadka w odwiedziny i pomagałem w gospodarstwie, a w Stanach pracowałem u gospodarza który miał ponad 10.000ha ja byłem u niego odpowiedzialny za świnie (kierowałem pracownikami i produkcją pasz).

No to teraz chciałbym na jesieni zacząć zasiewy, kapitał własny mam choć nie jest wysoki (ok. 20.000$)
Chciałbym jeszcze w starej chlewni zrobić drobny remont i zacząć trzymać świnie ok. 300szt rocznie.
Ze względu na moją ograniczoną wiedzę chciałbym zadać doświadczonym rolnikom kilka pytań:
-czym żywić bydło i w jakich ilościach żeby dawało dosyć dużo mleka
-co uprawiać na tych 100ha, tak by wyżywić zwierzęta a nadmiar plonu sprzedać
-jakie warzywa opłacą się produkować w Polsce
-jak wygląda chów krów (przez ile dni daje mleko i w jakim czasie, może to głupie ale ja się na tym nie znam)
-chciałbym zasiać na jednej działce 1ha buraków cukrowych, czy mogę je normalnie zasiać, bez żadnych zezwoleń, bo słyszałem że są jakieś limity uprawy buraki będą przeznaczone na żywienie nie zwierząt
-jaka metoda zakiszania kukurydzy jest najlepsza
-na jakie dochody mógłbym liczyć przy takim gospodarstwie

Trochę dużo tych pytań ale liczę na wasze opinie.
Pozdrawiam Damian

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=19456


Temat: Ceny
" />Chciałbym się odnieść do cen artykułów, bo wg mnie są zmajstrowane trochę bez sensu. Posłużę się przykładem.

Najpierw warzywka.
Porównajmy np kukurydzę i pomidorki. Pierwsza rzecz cały czas potrzebna dla kurek druga idzie praktycznie tylko na questy. Kukurydzę kupimy w sklepie za 1,10, a pomidorki za 1,96. Załóżmy, że i jedno i drugie sprzedamy po tej samej cenie, co stoi w sklepie. Więc zysk z jednej kukurydzy to 0,99, a z pomidorka 1,77. Kukurydza to 4 pola/45 minut/3 plony a pomidor 1pole/10godzin/5 plonów. Dla łatwego liczenia policzmy więc zysk z obsiania 4 pól przez 10 godzin.
Kukurydza daje nam 1nasiono/obsianie*12wysiewów* 2 plony na sprzedaż (1 do odjęcia na ponowny wysiew) = 23,76
Pomidor w tym samym czasie da nam zarobić jedynie 4*1*4 = 14,16, czyli prawie o połowę mniej.
I już na starcie wiadomo, że zamiast siać pomidorki lepiej pozostać przy kukurydzy, a pomidorki kupować na targu lub w sklepie :/ Na dodatek z tego co widzę, to z każdą kolejną rośliną, którą można uprawiać okazuje się, iż jest coraz dłuższa w hodowli i coraz mniej opłacalna :/ I takim to sposobem psuje się zabawę z możliwości hodowania nowej roślinki.

Wg mnie stosunek powinien być odwrotny - ceny w sklepie ustalone na takim poziomie, aby przy powyższych założeniach zysk z pasz był mniej więcej o połowę niższy, niż zysk z pozostałych roślinek.

A co do zwierzątek.
Tu niby wszystko regulowane questami. Ale wyregulowane w ten sposób, iż znowu opłaca się mieć tylko kurniki, które są dostępne od samego początku. W dodatku stosunek cen jaj do warzyw wychodzi taki, że najlepiej w ogóle zlikwidować pole, stawiać i rozbudowywać tylko kurniki, a w sklepie lub na targu kupować dla nich paszę.

A można by tak trochę pogmerać i ustawić to tak, by człowiek rzeczywiście co kilka dni zastanawiał się, czy nie czas z "kuromacacza" przekwalifikować się na "kalafiororwacza". Gra byłaby o wiele ciekawsza.
Źródło: forum.wolnifarmerzy.pl/viewtopic.php?t=10500